Mój wegetarianizm / wejście

 

Co ja jem ? !

Wiele lat temu zdecydowałam, że już nigdy nie będę jadła zwierząt. No i zaczęło się !
Zupełnie nie przypuszczałam co mnie czeka, nieustanne pytania : Dlaczego ? A kiedy wyjaśniam dlaczego, odpowiedź zwykle nie podobała się pytającemu, irytowała go czasem złościła. Jak to, przecież świat tak właśnie jest urządzony, żeby jeden drugiego zjadał ! „
„ Ty zakłócasz naturalny porządek rzeczy „ – usłyszałam kiedyś od kolegi artysty plastyka na plenerze, gdzie codziennie spotykaliśmy się przy wspólnych posiłkach. Jakoś nie miałam poczucia , że coś zakłócam, choć na takich „odmieńców” jak wegetarianie od razu zwraca się uwagę, zwłaszcza, gdy przez dwa tygodnie przebywa się w grupie.
- Nie jesz zupy ? -
- Nie, przecież jest na mięsie.
- Żółtego sera tez nie ? ! – Dziewczyno , ty się ciężko rozchorujesz. Musisz być bardzo słaba.
W trosce o moje zdrowie podano mi rybę po grecku , ale przecież zwierząt nie jem.
NO TO CO TY JESZ ? !
„ Ryba to nie zwierzę „ - powiedziała pani psycholog.
„ Ryba to nie mięso „ - rzekł znajomy historyk sztuki.
- O , zobaczcie, mięsa nie je a sama dźwiga kamień ( litograficzny , bo to moja ulubiona technika ).
Mój mąż poradził ( też wegetarianin ) : „ Lepiej nie tłumacz i nie dyskutuj „ –pomyslałam ale przecież nie mogę ignorować człowieka, który zadaje mi pytanie.
Czemu to tak irytuje ludzi, kiedy na pytanie : Wędlina czy sałata ? Odpowiadam - sałata. Przecież to takie samo proste pytanie jak : Kawa czy herbata ? Odpowiedź - herbata nikogo nie denerwuje.
Pewna artystka powiedziała : „ Muszę jeść mięso, nie będę i nie chcę zastanawiać się nad losem zwierząt ( tu sarkazm ), nie dopuszczam nawet do siebie takich myśli, bo wiem, że mięso jest mi potrzebne. Czy ty widziałaś jakiegoś naukowca - wegetarianina ? „
A więc może niektórzy są głusi z wyboru i dlatego nie chcą nic słyszeć na temat najnowocześniejszych badań dotyczących diety roślinnej. „ to są te wasze wegetariańskie bzdury „ – jak mówi wspomniana już znajoma artystka plastyczka.
Mamy przed sobą bardzo długą drogę do zmiany poglądów na temat odżywiania. Jestem optymistką i wierzę, ze będzie lepiej ,bo już cos się zmieniło.
Coraz rzadziej słyszę dlaczego ? Znacznie mniej też krytyki wegetariańskiego sposobu odżywiania . Na razie brzmi to mniej więcej tak: „ No, jak ktoś nie lubi mięsa, to niech nie je „ .
Wszystkim dedykuję powszechnie znane powiedzenie Bernarda Shaw : „ Zwierzęta to moi przyjaciele , a ja nie zjadam moich przyjaciół ”

WYWIAD dla GAZETY CZĘSTOCHOWSKIEJ z okazji TYGODNIA WEGETARIANIZMU 13-19.05.2013

18 lat temu zdecydowałam się na wegetariański sposób odżywiania. Oczywiście nie stało się to nagle. Wcześniej miałam wiele przemyśleń i wielokrotnie wracałam do rozważań nad tematem odrzucenia mięsa z mojego jadłospisu. Sposób odżywiania się mięsem jest tak trwale zakorzenionym nawykiem, stereotypem, który zalega tak głęboko, że ktoś kto zaczyna zastanawiać się nad losem zwierząt musi przejść długą drogę przemiany zanim podejmie decyzję o byciu wegetarianinem. U podstaw mojej decyzji była niezgoda na okrutne traktowanie zwierząt hodowlanych, nie mogłam zaakceptować rzezi i tortur zwierząt, które mają zdolność odczuwania. Współczesna hodowla zwierząt jest totalitarnym systemem więziennym, a mówienie o humanitarnym zabijaniu zwierząt jest po prostu nieprawdą. Niech nikt się nie łudzi, że gdzieś są humanitarne rzeźnie. Te wszystkie przemyślenia ułatwiły mi podjęcie decyzji, ale był to dopiero pierwszy krok prowadzący do nowych spraw: na początek przebudowanie całego jadłospisu, ponieważ nie wystarczy odrzucić mięso, żeby stać się wegetarianinem. Ludzie często popełniają takie błędy, dlatego trzeba bardziej zainteresować się wymogami żywieniowymi naszego organizmu. Tutaj chciałam powiedzieć, że można się dobrze lub źle odżywiać zarówno jedząc mięso jak i będąc wegetarianinem, wszystko zależy od tego jak komponujemy swoje posiłki. Przecież dla jedzących mięso konsumowanie fastfoodów jest totalnie szkodliwe.
Jeśli chodzi o moją dietę to mogę powiedzieć, że jem wszystko oprócz zwierząt, w tym również nie jem ryb o co często jestem pytana. Zwierzęta to zwierzęta-ryby nie są osobną „kategorią”.
Oprócz motywów etycznych wegetarianizm ma dla mnie też wymiar zdrowotny, interesuję się tym i czytam o różnych nowych badaniach na ten temat i na nich opieram swoje przekonanie, że mięso nie jest człowiekowi potrzebne do życia i zdrowia a wręcz przeciwnie jest dla niego szkodliwe. W sprawach dotyczących wegetarianizmu mam swój autorytet, jest nim lekarz medycyny Tomasz Nocuń- weganin, autor wielu książek propagujących wegetariański styl życia, w których oprócz rozważań zdrowotnych porusza aspekt moralny, filozoficzny i humanitarny wegetarianizmu.
Do innych motywacji dodałabym jeszcze ekologiczną. Masowa produkcja zwierząt powoduje skażenie środowiska podobne do tego, jakie czyni przemysł.
Teraz po wielu latach mogę powiedzieć, że być wegetarianinem to ciągły proces, który z czasem rozwija się w styl życia. Zaprzeczam zdecydowanie, że niejedzenie mięsa jest droższe, nie- warzywa i owoce są dużo tańsze od mięsa, przez wiele lat to sprawdziłam. Nie jest też prawdą, że bezmięsne posiłki przygotowuje się dłużej; zupę na warzywach można przygotować bardzo szybko. Niektórzy sadzą, że wegetarianie mało gotują, spożywając większość posiłków w formie surowej, też nieprawda- dużo gotuję, bo lubię ciepłe posiłki.
Niektórzy boją się o swoje zdrowie gdyby przestali jeść mięso. Przekonałam się, że po tylu latach bez mięsa w jadłospisie niczego mi nie brakuje, jeśli czasem coś mi dolega zdrowotnie, to jest to to samo co może dolegać wszystkim innym.
Nie jeść mięsa oznacza również nie nosić futra. Naprawdę nie mogę znaleźć uzasadnienia dla hodowli zwierząt na futra. To nikomu nie jest potrzebne, a tylko powoduje straszliwe cierpienia zwierząt. Tym bardziej jest to niezrozumiałe, że futra w większości noszą kobiety tylko po to, żeby się „upiększyć”. Trudno zaakceptować taki brak empatii, a przecież cudze cierpienie nikomu urody nie dodaje.
O moim wegetarianizmie mogłabym jeszcze wiele mówić, bo poruszyłam zaledwie kilka problemów. Z okazji Ogólnopolskiego Tygodnia Wegetarianizmu pozdrawiam wszystkich wegetarian, zachęcam też zainteresowanych do spróbowania wegetariańskich posiłków chociaż przez jeden dzień w tygodniu.

Krystyna Szwajkowska